Beskid Mały to grupa górska należąca do Beskidów Zachodnich. Zajmuje niedużą powierzchnię, a jego najwyższy szczyt to Czupel (933 m n.p.m.).

Są góry u nas stosunkowo niedoceniane. Do tej pechowej grupy należy m.in. Beskid Mały, wbrew pozorom ma sporo do zaoferowania. Skrywa w sobie wiele tajemnic i ciekawych historii, może pochwalić się ciekawymi formami geologicznymi oraz fantastycznymi widokami na Beskidy. Ten ostatni fakt bierzemy dziś na tapet. Zatem, które miejsca warto odwiedzić? Oto odpowiedź:

Kiczera

Wznosi się na niewiele ponad 800 m n.p.m., ale widoki z tego miejsca to jedne z najpiękniejszych w całym Beskidzie Małym. Krajobraz roztacza się stamtąd od północnej oraz zachodniej strony. Na północy widać dolinę Wielkiej Puszczy wraz z takimi szczytami jak Złota Góra czy Bukowski Groń. Z zachodniego stoku okazale prezentuje się Góra Żar, Magurka Wilkowicka oraz Skrzyczne. Jest to chętnie odwiedzane miejsce przez turystów, więc jeśli chcesz uniknąć tłumów to dobrze być tu o poranku lub pod wieczór. Szczególnie polecamy tę drugą opcję, ponieważ z Kiczery można oglądać fantastyczne zachody słońca!

Góra Żar

20 minut dalej znajduje się wspomniana wcześniej góra Żar. Zawsze łatwo ją zlokalizować, ponieważ na jej szczycie znajduje się duży zbiornik wodny elektrowni szczytowo-pompowej. Tłumnie jest odwiedzana zimą, kiedy to na jej zboczu można poszusować na nartach. Widoki z niej są dość podobne do tych z Kiczery, natomiast to, czym może się pochwalić to piękny widok na Kotlinę Żywiecką wraz z Jeziorem Żywieckim oraz dolinę rzeki Soły, która uroczo meandruje pomiędzy zboczami gór Beskidu Małego.

Zapora na Jeziorze Międzybrodzkim

Skoro już jesteśmy w tym rejonie Beskidu Małego to nie można tu nie wspomnieć o miejscu, z którego rozpościera się cudowna panorama na Beskid Mały.
Dla niektórych zapewne dużą zaletą będzie łatwy dojazd w to miejsce, bo wystarczy zostawić samochód tuż obok zapory i potem na niej stanąć. Jest to, co prawda całkiem inny krajobraz, ponieważ oglądamy wtedy góry „z dołu”, ale wcale nie traci to na atrakcyjności. Podczas słonecznej aury na pewno zobaczycie jeszcze więcej niż pokazane jest na zdjęciu, ale zobaczcie tylko jaki klimat jest w tym miejscu nawet przy niepogodzie.

Gibasy

Gibasy to nazwa polany w Paśmie Łysiny. Poza trzema drewnianymi chatami znajduje się tam również kapliczka. Według legendy została postawiona przez dwóch zwaśnionych sąsiadów w ramach pojednania. Od południowej strony ujrzycie, jak na dłoni, Królową Beskidów, zaś od północnej szczyty Beskidu Małego – Potrójną, Złotą Grapę czy Hrobaczą Łąkę.

Leskowiec

To jeden z naszych ulubieńców. Bywamy tam dosyć często ze względu na szybki dojazd. Lubimy również ten szczyt – a w zasadzie polanę szczytową – za ten wspaniały widok na Beskid Żywiecki, z Babią Górą na czele. Przy dobrej widoczności ujrzycie nawet Tatry, które nieśmiało wychylają się znad Przełęczy Krowiarki. Do pełni szczęścia potrzebny będzie tylko kocyk, słońce i bezchmurne niebo. Wtedy pozostaje nam tylko patrzeć… lub robić zdjęcia 🙂

Potrójna

Zwana jest przez miejscowych Czarnym Groniem, stąd w niektórych mapach znajdziecie to miejsce pod dwoma nazwami. Podobnie jak jej poprzednik – na szczycie Potrójnej, która ma aż dwa wierzchołki, znajduje się ogromna hala. Fantastycznie prezentuje się z tego miejsca główny grzbiet Beskidu Małego z takimi szczytami jak Groń Jana Pawła II, Leskowiec czy Łamana Skała. Poza tym, doskonale widać Beskid Śląski wraz ze swoim najwyższym wierzchołkiem oraz takie pasma Beskidu Żywieckiego jak Pasmo Policy i Pasmo Jałowieckie.

Na niebieskim szlaku nad Czernichowem

Cudne widoki zaczynają się już na początku tego szlaku. Wystarczy wspiąć się niewiele ponad dachy domów, by móc zobaczyć coś interesującego. Czyli co takiego? Szczyty Beskidu Małego położone po drugiej stronie Soły, a im jest się wyżej tym coraz częściej wyłaniają się szczyty Beskidu Żywieckiego. Uroku dodają kwitnące czereśnie, które rosną wzdłuż szlaku, a pod jedną z nich usytuowano nawet ławeczkę. Jak romantycznie!

Podsumowanie

Niewiele zostało miejsc w Beskidzie Małym, których do tej pory nie odwiedziliśmy. Z jednej strony to cieszy, że tak dobrze zna się pewien region, a z drugiej trochę smutno, że coraz mniej mamy do odkrycia. Mamy jednak nadzieję, że ten wpis pomoże wam zdecydować o waszej kolejnej destynacji. Jeśli dotąd pomijaliście Beskid Mały to koniecznie to zmieńcie. Na pewno was miło zaskoczy 🙂

Dodalibyście do tej listy jeszcze jakieś atrakcyjne punkty widokowe? Jeśli tak to dajce znać!

Drogi Czytelniku!
Jeśli spodobał Ci się ten wpis to będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad. Jeżeli uważasz, że ten post lub (po prostu) nasz blog mógłby pomóc Twojemu znajomemu lub komuś z rodziny w górskich wędrówkach to śmiało możesz go polecić. Dziękujemy! 🙂

Tekst: Karina
Zdjęcia: Karina i Krystian