Koziarz to szczyt położony w Beskidzie Sądeckim w paśmie jego najwyższego szczytu, czyli Radziejowej. Ma 943 m n.p.m. i jego wierzchołek w całości jest zalesiony. W 2015r. wybudowano tam wieżę widokową, która mocno spopularyzowała to miejsce.

Nieco pokombinowaliśmy z tą trasą, ale mamy nadzieję, że taka opcja wam przypadnie do gustu. Dosyć często kombinujemy (tak się już dzieje, kiedy większość szlaków masz schodzone 😜) i czasem wychodzi z tego coś dobrego, czasem trochę mniej. A więc – do żółtego szlaku doszliśmy z Zabrzeży – tak jak pokazane na mapie poniżej. Szlaku żadnego tam nie ma, ale na pewno się nie zgubicie, bo idzie się cały czas drogą asfaltową. Okej, wiemy, że chodzenie w górach po asfalcie to takie nieprzyzwoite, ale ta trasa jest tak widokowa, że pokochacie ją tak samo jak my 😃. Zapraszamy na fotorelację!

Praktyczne informacje

  • Jeśli jesteście zmotoryzowani to zaparkować możecie w Zabrzeży pod kościołem. Natomiast jadąc busem np. z Krakowa wysiądźcie na przystanku zaraz za stacją benzynową Orlen.
  • Trasa kończy się w Tylmanowej. Jak tylko dojdziecie zielonym szlakiem do głównej drogi to po prawej stronie zobaczycie przystanek. Kursują tu często busy relacji Szczawnica-Kraków i inne, więc bez problemu dostaniecie się do Zabrzeży, gdzie zostawiliście auto.
  • Trasa ma niecałe 14km i powinna zająć ok. 5h. Szlak nie jest wymagający, choć miejscami są podejścia, które mogą zmęczyć.
  • Na szczycie znajduje się wieża widokowa oraz kilka ławek. Po dotarciu do skrzyżowania szlaków żółtego i zielonego znajduje się też spora wiata.

Z Zabrzeży do żółtego szlaku

Tu nie będzie żadnych niespodzianek. Spod kościoła należy skierować się na most, a potem nieduży fragment iść wzdłuż Dunajca. Po dotarciu do pierwszego rozwidlenia trzeba iść w prawo, a potem cały czas prosto, aż do żółtego szlaku.

Miejscami można sobie skrócić wędrówkę i zamiast iść asfaltem można wejść w las, który będzie po waszej lewej stronie. Są tam wydeptane ścieżki, które powinny wam ułatwić zrobienie tego skrótu. Jeśli jednak Twoja orientacja w terenie nie jest najlepsza to odpuść sobie tę opcję. Wyszukiwanie skrótów zostawiamy doświadczonym turystom, którzy lubią eksperymentować 😏.

Już za pierwszym podejściem ukaże Wam się cudowny widok na Gorce z Gorcem na czele oraz mały fragment Tatr. Jest tak pięknie, że aż chciałoby się tam zostać i nie iść już dalej, natomiast nie róbcie tego, bo wyżej jest jeszcze ładniej 😉.

Pobierz darmowe naklejki na Instastories z górskimi motywami

Na Koziarz żółtym szlakiem

Kiedy przed wami zaczną pojawiać się domy to znak, że do żółtego szlaku jest już rzut beretem. Zawsze w takich miejscach się zastanawiamy jak ciężko musi być tu mieszkańcom dojechać zimą – szczególnie musiało być te kilkanaście lat temu kiedy były naprawdę srogie. Z drugiej strony, widoki z okien mają wyśmienite! Do dziś nie możemy wyrzucić tego krajobrazu z pamięci.
Idziemy dalej. Do szczytu zostało około godziny marszu, może ciut więcej. Na tym odcinku można się lekko zmachać, bo podejścia są krótkie, ale raczej strome – i tak kilka razy.

Daje krzepę, krasi lica nasza łącka Śliwowica
Skoro zaprowadziliśmy was w te okolice to nie moglibyśmy wspomnieć o Śliwowicy łąckiej. Jak mówią przekazy – śliwy były hodowane na terenach Łącka już w XII wieku! Co ciekawe, po ich wysuszeniu wysyłano je do Gdańska przez Dunajec i Wisłę. Stamtąd transportowano je do innych, europejskich krajów. Natomiast sam trunek na bazie śliwek zaczął być produkowany pod koniec XVIII wieku, a jego inicjatorami byli Żydzi.
Śliwowicę łącką uznano za niematerialne dobro kultury narodowej, a w 2005r. w Minnesocie otrzymała nagrodę za najlepszą śliwowicę świata.

Wieża widokowa na Koziarzu

Wieża widokowa na Koziarzu stoi już od 5 lat i gdyby nie ona to Koziarz byłby miejscem raczej rzadko odwiedzanym. Krystian będąc tam pierwszy raz (a było to dawno!) wspomina, że szlak był niemal cały zarośnięty. Teraz aż trudno w to uwierzyć. Można mieć różną opinię na temat budowania wież widokowych, ale trzeba przyznać, że z każdej z nich widoki są oszałamiające.

Z Koziarza zobaczycie Tatry, Gorce, Beskid Wyspowy, Niski oraz inne szczyty Beskidu Sądeckiego. Przy dobrej widoczności można więc zobaczyć naprawdę dużo i na pewno nie zostaniecie obojętni na roztaczający się krajobraz. Nie będziemy już więcej pisać – zobaczcie zdjęcia! 😀

Zielonym szlakiem z Koziarza do Tylmanowej

Na drogę powrotną obraliśmy szlak zielony. Zastanawialiśmy się jeszcze nad żółtym (dłuższym) do Szczawnicy, ale na szczycie nas trochę wywiało i zmarzliśmy stąd ten wybór 😉 Z Koziarza do Tylmanowej jest około 1,5h drogi. Po drodze oczywiście zdążycie się jeszcze pozachwycać otaczającym widokiem. Nie ma czasu na nudę!

Do rozwidlenia szlaków żółtego i zielonego idzie się raczej dość łagodnie. Obracając się za siebie można jeszcze raz zerknąć na wieżę widokową, wznoszącą się ponad koronami drzew. Następnie czeka nas już prosta droga do Tylmanowej. Jesteśmy przekonani, że też tak samo jak nam będzie wam żal wracać w doliny.

Mroczna historia Wojakówki
Wojakówka to szczyt, który trawersuje się idąc żółtym szlakiem na Koziarz. To właśnie tam okoliczni mieszkańcy chowali dawniej samobójców. Powiało grozą? Na pewno! Kiedyś ludzie obawiali, że Ci, którzy sami odebrali sobie życie będą ich nachodzić, dlatego też chowano takich zmarłych z dala od świętych miejsc. Najczęściej były to rozdroża lub trójstyki. W tym przypadku na miejsce pochówku wybrano Wojakówkę, ponieważ spotykały się tam granice trzech wsi – Brzyny, Tylmanowej i Zarzecza. Co ciekawe, nie jest to jedyne takie miejsce w Beskidach!

Podsumowanie

Tę opcję wyjścia na Koziarz polecamy osobom, które myślały, że widziały w Beskidach już wszystko 😀. Szlak może nie jest bardzo wymagający, ale panorama, która rozpościera się w kilku miejscach na tym szlaku jest arcyciekawa i na pewno nie przejdziecie obok nich obojętnie.

Drogi Czytelniku!
Jeśli spodobał Ci się ten wpis to będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad. Jeżeli uważasz, że ten post lub (po prostu) nasz blog mógłby pomóc Twojemu znajomemu lub komuś z rodziny w górskich wędrówkach to śmiało możesz go polecić. Dziękujemy! 🙂

Tekst: Karina
Zdjęcia i opracowanie panoramy: Krystian