Z psem w góry – to poradnik dla każdego, kto ma czworonożnego przyjaciela i chciałby rozpocząć z nim górskie wędrówki. Jeśli zastanawiasz się od czego zacząć, gdzie można iść z psem, a gdzie nie i które trasy są psiolubne to właśnie tutaj znajdziesz odpowiedź.

Post podzielony jest na dwie części. Pierwsza z nich to „suche fakty”. Zebrałam dla Was w jednym miejscu przepisy i wiadomości dotyczące przebywania z psem w górach i schroniskach. Natomiast, druga część to gościnny wpis Ani, która prowadzi profil na Instagramie Nela.Husky.Power.
Ania zrobiła świetną robotę! Przedstawiła wędrowanie z psem ze swojej perspektywy, podzieliła się z Wami dobrymi radami, mówi co spakować do plecaka oraz jakie trasy poleca.
Nie przedłużam i zapraszam do lektury.

Pies w Tatrach

W Tatrzańskim Parku Narodowym jest zakaz wchodzenia z psem. Nieprzestrzeganie tego przepisu grozi mandatem w wysokości 500zł. Przepis ten brzmi:
Nie wprowadzaj na szlaki psów. Pomimo że pies prowadzony jest na smyczy, nie szczeka, nie załatwia potrzeb fizjologicznych i jest bardzo karny, dzikie zwierzęta i tak doskonale go wyczuwają. Jest to szczególnie niebezpieczne w okresie ich narodzin, a także w okresie prowadzenia młodych przez matki. Tak więc turysta prowadzący psa naraża na niebezpieczeństwo siebie oraz swojego pupila. Zakaz dotyczy całego terenu Parku, z wyjątkiem Doliny Chochołowskiej, do wysokości schroniska. Jedyne odstępstwo stanowią psy asystujące, czyli odpowiednio wyszkolone i specjalnie oznaczone, w szczególności psy przewodnicy osoby niewidomej lub niedowidzącej oraz psy asystenci osoby niepełnosprawnej ruchowo…”
Jest natomiast kilka wyjątków. W Tatrzańskim PN z psem można chodzić do takich miejsc jak:

  • Dolina Chochołowska, na odcinku od Siwej Polany do schroniska na Polanie Chochołowskiej
  • Droga pod Reglami. Trasa rozpoczyna się w Kuźnicach i kończy w Doliny Kościeliskiej – w Kirach

Ten zakaz nie obejmuje Tatr po słowackiej stronie 🙂

Pies w Beskidach

O wiele bardziej przyjaznym terenem do wędrówek górskich z pieskami są Beskidy. Choć i tutaj znajdują się obszary, gdzie z czworonogiem wejść nie można. Według Ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (link do strony) w rozdziale 2, Art. 15, puncie 16 jest mowa, że:

W parkach narodowych oraz w rezerwatach przyrody zabrania się:

(…) wprowadzania psów na obszary objęte ochroną ścisłą i czynną, z wyjątkiem miejsc wyznaczonych w planie ochrony oraz psów pasterskich wprowadzanych na obszary objęte ochroną czynną, na których plan ochrony albo zadania ochronne dopuszczają wypas;”

Oczywiście i tutaj zdarzył się wyjątek i jest to Magurski Park Narodowy, który z psem można zwiedzać, musi być jednak na smyczy. Ważne jest, aby przed każdą wycieczką sprawdzić czy na danym terenie, który chcecie odwiedzić nie jest prowadzona wymieniona wcześniej forma ochrony. Na szczęście w Beskidach jest ogromna ilość szlaków poza parkami narodowymi i rezerwatami 🙂

Pies w Sudetach

Wydaje się, że najbardziej prozwierzęcym terenem są Sudety. Poza miejscami nie objętymi ochroną, z psem można wchodzić do Karkonoskiego Parku Narodowego oraz Parku Narodowego Gór Stołowych. Na tych obszarach także należy mieć czworonoga na smyczy.

Pies w schronisku górskim

Tutaj dobra informacja dla właścicieli czworonogów. Większość schronisk jest przyjazna dla psów i chętnie przyjmuje je w swoje progi. Nie będę się tutaj powtarzać, pani Magdalena zrobiła kawał dobrej roboty i spisała wszystkie schroniska górskie w Polsce, dodając informację o tym, gdzie można (lub nie) wejść z psem. Takie listy znajdziecie klikając w dwa poniższe linki:

Byłabym dosyć niepoważna pisząc o górskich wycieczkach z czworonożnym pupilem kiedy sama takich wypadów nie robię, dlatego też do tego wpisu zaprosiłam Anię – właścicielkę Neli, rasy Siberian Husky, która w obszerny sposób opisała ich górskie wędrówki. Zatem teraz głos oddaję Ani 🙂

GÓRY NA 6 ŁAPACH, CZYLI Z PSEM W GÓRY OKIEM ANI I NELI

Jak przygotować psa do górskich wędrówek?

Wspólne hasanie po górach warto dobrze zaplanować. Jest bowiem kilka spraw, o których musimy pamiętać zabierając naszych czworonożnych psyjaciół na szlak. Od czego zacząć? Od ocenienia ogólnego stanu zdrowia naszego psa. Pamiętajmy, że wybór trasy zawsze dobieramy do możliwości fizycznych i psychicznych naszych zwierząt. Nie jesteśmy pewni czy pies poradzi sobie w górach? Na początek zacznijmy od dłuższych niż zwykle spacerów, wybierzmy się do lasu, niech psie łapki zapoznają się z innym podłożem. Włączmy w naszą aktywność z psem trasy z lekkimi wzniesieniami i przyzwyczajajmy psa do większego niż zwykle wysiłku. Jeśli masz wątpliwości, zawsze możesz skonsultować się ze swoim weterynarzem. Pamiętam, że nasz pierwszy kilkudniowy wypad w Tatry konsultowałam z weterynarzem (stawy psa!). Oczywiście zawsze dbamy o wszystkie niezbędne szczepienia oraz o regularnym odrobaczaniu psa. Istotne jest przede wszystkim zabezpieczenie psa przed kleszczami. Ochrona przeciw pasożytom to absolutna podstawa!

Jeśli Ty i Twój psiak odhaczyliście już pierwszy etap → brawo! Przechodzicie dalej 🙂 Czyli gdzie w góry z psem? Gdzie wolno, a gdzie 4 łapy są niemile widziane? Jaka trasa? Co ze sobą zabrać?

Pies na szlaku, czyli jak to ugryźć?

Skoro nie macie przeciwwskazań do wspólnych wojaży, to pozostaje tylko zaplanować trasę i ruszyć razem na szlak! Jednak zanim wybierzecie się na jakikolwiek szlak, sprawdźcie czy nasz psiak jest tam mile widziany. Wiele tras wiedzie przez tereny Parków Narodowych czy Krajobrazowych. Zapoznajmy się z ich wewnętrznymi regulaminami, bowiem zarządzającymi tymi terenami posiadają bardzo różny stosunek do obecności psów na ich terenach. Unikniemy w ten sposób ewentualnego rozczarowania bądź mandatu 🙁 Szanujmy te ustalenia. Pamiętajmy, że w górach czy lesie, to my jesteśmy gośćmi. Zatem kontrolujmy zachowanie psiaka i nie dopuszczajmy do tego, by komukolwiek mogła stać się krzywda przez nasz brak wyobraźni i odpowiedzialności. Jak już wiecie trudności na szlaku dopasowujemy do kondycji nie tylko swojej ale i psa. Turystyka górska oferuje nam tak wiele, że każdy znajdzie coś dla siebie.
Jesteście początkującymi dogtretterami? Piękne Beskidy i Pieniny zapraszają! Lubicie większe wyzwania i bardziej strome szlaki? Dzień dobry, witamy w Karkonoszach i Tatrach po słowackiej stronie. W planie wycieczki fajnie by było uwzględnić jakiś strumyk, szczególnie gdy wyruszamy na nasz ADVENTURE w ciepłe, słoneczne dni. Polecam też wyjścia w góry o wczesnej porze. Unikniemy tłumu na szlaku, będzie chłodniej i bardziej komfortowo. Co do samej trasy, unikajmy przejść po ostrych kamieniach, niebezpiecznych przepaści i tras o mocnym nachyleniu. Trzeba rozsądnie podejść do tematu. O ile mój pies nie ma lęku wysokości ani lęku przestrzeni, to zawsze musimy mieć na uwadze jego komfort psychiczny. Nie róbmy nic na siłę, odpuśćmy, zawróćmy, gdy pies się boi. W naszych wypadach omijajmy trasy przebiegające po rozgrzanym w słońcu asfalcie- UWAGA parzy łapki! Dostosujmy też tempo marszu/biegu do psiaka. Góry z psem mają być psyjemnością dla każdego w tym duecie! Osobiście lubię też jak na szlaku znajduje się jakieś psiolubne schronisko, w którym możemy odpocząć. Weźmy również pod uwagę większy zapas czasu. Pozwólmy psu odpocząć, poleżeć w trawie, przespać się i zregenerować siły. Podstawą w takich wypadach jest oczywiście odpowiednie nawodnienie psa. Zapas H2O człowieku! Dajmy dobry przykład i sprzątajmy po sobie i po swoich psyjaciołach 🙂

Czego nauczył mnie mój pies przez te cztery lata wędrowania? Że nawet w biegu warto się zatrzymać, podnieść głowę, cieszyć się chwilą, BYĆ TU I TERAZ! Nie pędzić, poleżeć w trawie i pogapić się w niebo, pomarzyć..

Plecak dogtrottera

  • Miska, najlepiej składana + zapas wody,
  • apteczka, a w niej psi bandaż, płyn odkażający rany itd.,
  • identyfikator psiaka,
  • wygodne szelki i smycz (może być lekka z amortyzatorem albo linka),
  • pas biodrowy – wygoda dla nas człoweki,
  • jedzonko dla psa – w zależności od długości trasy, uwaga: jemy- odpoczywamy po jedzonku, smaczki mile widziane (szczeka to Nela),
  • paszport (aktualne szczepienie na wściekliznę) – jeśli wybieramy się zagranicę,
  • kaganiec – może się przydać, najlepiej fizjologiczny, w którym pies może pić, jeść i swobodnie oddychać,
  • książeczka zdrowia psa – wbijajcie pieczątki ze schronisk, fajna pamiątka! Pies pochwali się na dzielni!
  • buty dla psa – kwestia indywidualna.

Zobacz w co powinna być wyposażona apteczka turystyczna

Polecane trasy

Psiolubnych terenów jest tak wiele, że nie sposób jest wymienić ich tutaj wszystkich. Co polecam w wielkim skrócie? Oczywiście, że moje rodzinne strony – Pieniny! I co z tego, że Pieniński Park Narodowy jest nieprzychylny psim łapuszkom? O ile nie będziemy mogli podziwiać wschodu słońca na Trzech Koronach (teren PPN), to już na Wysokiej, Przehybie czy Wysokim Wierchu kawka o poranku smakuje wybitnie w towarzystwie psyjaciela! Szlak Małych Pienin (poza terenem PPN) jest psiolubny i przepiękny o każdej porze roku! Nasza ulubiona i najpiękniejsza trasa biegowa z Palenicy do Wysokiej wiedzie pienińskimi połoninami, gdzie widok na Tatry z Wysokiego Wierchu szczególnie polecam wpisać na listę MUST SEE!

Kolejne górexy to oczywiście sielskie GORCE! I znów Gorczański Park Narodowy psom nieprzychylny, to spokojnie np. na Turbacz można wejść zgrabnie omijając teren Parku Narodowego. Widoki bajkowe, a w schronisku czeka na Was pyszna szarlotka i najlepsiejsze naleśniki z serem i borówkami- Nela Husky Power poleca! Psięć gwiazdek! Gorce to także Lubań z wieżą widokową i malowniczą panoramą Tatr. Latem baza namiotowa pod Lubaniem poleca się na kamping z psem!

W psich górexach są też takie klasyki jak Beskid Żywiecki i Beskid Śląski. Ocienione tereny, piękne lasy, sielskie klimaty i równie czarujące widoki. A jak kusi Was Babia Góra, to wybierzcie szlak od słowackiej strony, bo można i warto! Niech łapy zaprowadzą Was na Rysiankę, Skrzyczne, Pilsko i Wielką Rycerzową. Beskidy łi lawju soł macz!

Kto nie był jeszcze w Karkonoszach, to łapa w górę?! Królowa Karkonoszy Pani Śnieżka, choć kapryśna i momentami groźna, wciąż dostępna dla pieskiego towarzystwa. W kolejce czekają jeszcze Izery, Góry Stołowe, Góry Sowie itd… Tyle gór do zdobycia!

Są jednak takie góry, które powodują szybsze bicie serducha- Tatry! Po polskiej stronie Tatry oferują czterem łapom jedynie spacer Doliną Chochołowską (do schroniska) i Drogą pod Reglami. Ale to nie oznacza rezygnacji z wędrówki po tych pięknych górach! Po słowackiej stronie mamy do zobaczenia tak wiele! Rysy, Koprowy Wierch, Sławkowski Szczyt i wiele innych wierchów jest dostępnych dla psów. Weźmy tylko pod uwagę fakt, że chodzenie po szczytach Tatr z psem to nie spacer po Beskidach czy Gorcach. Choć i te nie wolno lekceważyć. Na szczęście Tatry, to nie tylko dwutysięczniki do zdobycia. To też kraina malowniczych dolin: Białej Wody, Wielicka, Żarska i Kieżmarska, które polecam na trekking z psem.

Odwiedź profil Nela.Husky.Power na InstagramieFacebooku

Podsumowanie

Pięknych miejsc, które możemy zwiedzić w duecie (nie tylko, no limits!) z psem jest mnóstwo. Każdy jak tylko chce, może znaleźć coś dla siebie i swojego czworonoga. Jedno jest pewne – chodzenie z psem po górach, mimo różnych nakazów i zakazów, jest NAJLEPSIEJSZE! Daje mnóstwo szczęścia, radości i pozytywnych wrażeń. Czego nauczył mnie mój pies przez te cztery lata wędrowania? Ze nawet w biegu warto się zatrzymać, podnieść głowę, cieszyć się chwilą, BYĆ TU I TERAZ! Nie pędzić, poleżeć w trawie i pogapić się w niebo, pomarzyć.. Skoro macie już psa i lubicie chodzić po górach, to cieszcie się tą wolnością razem!

OGŁOSZENIE PSIARAFALNE NELI:

Psiema człowieki! Tu Nela Husky Power. Bardzo was proszę bierzcie psy ze schronisk. My, psy z bidula, kochamy mocno i szczerze. Zabierzemy Was na nie jedną wycieczkę i pokażemy jak wesoło iść przez życie na co najmniej sześciu łapach!
Niech Was nie ograniczają żadne granice! To jak życzę Wam, by trafił Was szlak!

Włóczykijki,
Ania i Nela Husky Power

Drogi Czytelniku!
Jeśli spodobał Ci się ten wpis to będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad. Jeżeli uważasz, że ten post lub (po prostu) nasz blog mógłby pomóc Twojemu znajomemu lub komuś z rodziny w górskich wędrówkach to śmiało możesz go polecić. Dziękujemy! 🙂

Tekst: Karina oraz Ania
Zdjęcia: Ania, Krystian; zdjęcie tytułowe: Patrick Hendry on Unsplash

Dziękujemy Ani oraz Neli za chęć pojawienia się na naszym blogu i przemiłą współpracę 🙂